Strefa funkcjonalna w klubie: od czego zacząć
Strefa funkcjonalna zaczyna się od decyzji, co ma się w niej dziać, a nie od listy sprzętu. Oto kolejność, która sprawdza się w klubach.
- Auteur
- Marta K.
- Date de publication

Strefa funkcjonalna to zwykle 40 do 80 m2 wykrojone z istniejącego klubu, najczęściej kosztem maszyn, których nikt nie używał. Zaczynamy od pytania, jakie zajęcia mają się tam odbywać: obwód dla dwunastu osób, trening personalny czy swobodne wejście członków klubu. Odpowiedź decyduje o wszystkim, co kupisz dalej.
Pierwszy sprzęt to nie jest to, co najlepiej wygląda na zdjęciach. Zaczynamy od kettlebelli w rozpiętości od 8 do 16 kg, kompletu hantli PU i jednej platformy z bumperami. Ten zestaw obsługuje większość ćwiczeń, które trener poprowadzi w obwodzie, i pracuje od pierwszego dnia.
Lina treningowa to najtańszy sposób na podniesienie tętna w małej strefie. Wersja 9,1 metra wchodzi tam, gdzie nie ma miejsca na pełne piętnaście, i wymaga tylko punktu zaczepienia oraz wolnego pasa podłogi. Warto zaplanować ten pas, zanim ustawisz stojaki, bo później zwykle nie ma już gdzie go przesunąć.
Przechowywanie nie jest dodatkiem, tylko warunkiem, żeby strefa przetrwała pierwszy sezon. Belka na talerze, uchwyt na gryfy i stojak na maty ustawione przy jednej ścianie sprawiają, że sprzęt wraca na miejsce po zajęciach. W strefie bez systemu przechowywania trener traci kilka minut każdej godziny na zbieranie sprzętu z podłogi.
Ostatni krok to układ, a nie zakupy. Zostaw wolny pas o szerokości minimum półtora metra na przejście, oddziel tor liny od platformy i ustaw stację kettlebell tam, gdzie nie blokuje wejścia. Wizualizację 3D robimy przed zamówieniem, więc ten układ sprawdzasz na ekranie, a nie na sali.




